PRETTY ONE - POZNAJ BOHATERKI NASZEJ KAMPANII

Sprawdźcie jakie fantastyczne historie kryją się za kobietami, które promują nową kampanię Pretty One na sezon Wiosna-Lato 2018 :)


Jaka jest nowa kolekcja? 

Kolekcja Wiosna-Lato 2018
„One of Us”

Nowa Kampania Pretty One pod hasłem „One of Us!“ to synonim wszystkiego tego co twórcy marki tworzyli przez wszystkie lata istnienia. Tą sesją i tą kolekcją chcemy powiedzieć: „Jesteśmy tu dla Was i jesteśmy takie jak Wy! Jesteśmy blisko i z myślą o Was tworzymy nasze ubrania.“ Stąd pomysł zaproszenia do Kampanii kobiet odzwierciedlających naszą ideę. Zorganizowanie castingu na „Twarz Kampanii Pretty One“ w sezonie Wiosna Lato 2018, wśród pasjonatek naszych ubrań i klientek zaowocowało wyborem niezwykłych osobowości. Oto 5 muz naszego nowego sezonu. Tak samo jak my stawiają czoła wyzwaniom każdego dnia. Są tak podobne do każdej z nas, do kobiety Pretty One of Us!
Zobacz cały Lookbook

Przedstawiamy bohaterki naszej nowej kolekcji:

1.

One of Us Agnieszka 1

AGNIESZKA SZMITKE
"Pani Detektyw Agnieszka"

MA 23 LATA I BARDZO DOBRZE WIE, CZEGO CHCE OD ŻYCIA - „CHCĘ SIAĆ DOBRO!”. W LICEUM MYŚLAŁA O AKTORSTWIE, ALE JEJ OSOBISTA POTRZEBA SŁUŻBY INNYM OSTATECZNIE WYGRAŁA. OBECNIE STUDIUJE BEZPIECZEŃSTWO WEWNĘTRZNE W GDYNI.

Nowy i bardzo oryginalny kierunek studiów. Terroryzm, tajne służby, kontrwywiad… Skąd ten pomysł?

Jest całkowicie mój. Nikt w rodzinie nie był policjantem, ani tajnym agentem. „Winę” ponosi pewien detektyw - Sherlock Holmes! Jestem jego wielką fanką. To on zaraził mnie pasją do kryminalistyki, szczególnie przeprowadzania dochodzeń.

Chcesz być Sherlockiem w spódnicy?

Raczej w sukience, bo ten element garderoby uwielbiam najbardziej. Mam zamiar pracować w dochodzeniówce i zmierzyć się np. z cyberprzestępczością. Mimo wielu ostrzeżeń od znajomych typu „Nie wchodź w ten świat”, idę.

Zdarte kolano na castingu do sesji to efekt pogoni za przestępcą?!

Nie… Wywróciłam się na mecie półmaratonu, drugiego w moim życiu. Bo ja biegam nałogowo. Zresztą kocham sport w każdej postaci. Gram w siatkówkę, pływam na windsurfingu, jeżdzę „na desce”. Na 18-kę dostałam prezent od rodziców - skok ze spadochronem. Spełnili moje marzenie. Po prostu ciężko mi usiedzieć w miejscu. Jeśli mam czekać na autobus, wolę przejść się na kolejny przystanek itd…

I nic dziwnego, że masz tak wspaniałą figurę. Na pewno świetnie się odżywiasz. Zdradź nam więcej sposobów na wieczną młodość!

Gotuję sobie sama. Orzechy nerkowca, nasiona chia, jagody goji - wszystkie te modne składniki są w moim menu. Nie kupuje gotowców! Piję dużo wody, nawodnienie to podstawa. Wiele nauczył mnie mój tata, zawodowy kucharz. Ale pierogi, z których słynę i są podobno wyśmienite, nauczyła mnie babcia.

Czy w tym zdrowym świecie są jakieś grzeszki?

Tak! Czekolada. To moja nagroda po ciężkim treningu :)

Nie masz ani Facebooka, ani Instagrama, wiesz dużo o świecie, do którego zwykli ludzie nie mają dostępu, a jednak wzięłaś udział w kampanii Pretty One, odkryłaś przed nami część siebie…

Zawsze skrupulatnie chowałam swoją prywatność przed światem. Bardzo cenię sobie życie rodzinne i spokój w gronie przyjaciół. Ale też kocham wyzwania… Coż mogłam zrobić innego, jak tylko spróbować. Udało się. To wspaniała przygoda, która łączy moją kobiecość z przebojowością.


2.

One of Us Anna 1


ANNA KIRAGA
"Mamo, jaką Ty miałaś rację!"

DZIEŃ ZACZYNA O 5:00 RANO. KOŃCZY PO PÓŁNOCY. MA ENERGII ZA DWÓCH. BYWA MATKĄ I OJCEM, NIE TYLKO DLA CÓREK, ALE I GROMADY ZWIERZĄT. WYPOCZYWA NA MOTOCYKLOWYCH WYPRAWACH Z PRZYJACIÓŁMI.


Masz dwie córki, Aleksandrę i Konstancję i męża w ciągłej delegacji. Wychowujesz dzieci sama, a do tego pracujesz w policji. Twoja rodzicielska wyobraźnia musi pracować na pełnych obrotach.

Z uwagi na pracę wiem dużo, widzę jeszcze więcej, więc wożę, zawożę, przywożę… i ostrzegam. Wierzę, że kiedy córki dorosną powiedzą „Mamo, jaką Ty miałaś rację!”. Póki co, czasem się buntują, szczególnie 18-letnia Ola. Twierdzi, że policja mnie psuje. Młodzież nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń.

To jak docierasz do ich zbuntowanego rozsądku?!

Przede wszystkim liczy się dobry kontakt z dzieckiem. Staram się dużo rozmawiać. Nakazy mają odwrotny skutek. Lepiej wiedzieć więcej niż nic. No i czasem warto odpuścić. Choć moja młodsza córka ostatnio mnie zaskoczyła. Założyła sobie Facebooka, bez mojej zgody. Ma dopiero 10 lat. Jej komputer objęłam programem kontroli rodzicielskiej i hasłem. W razie czego.

W takim babińcu na pewno są modowe tematy, a biorąc pod uwagę Twój 36-sty rozmiar, dziewczyny pewnie siedzą w Twojej szafie.

Ooo tak! Moje szafy są przejrzane bardzo dokładnie. Ola zaczęła chodzić w sukienkach, więc często je pożycza, tak jak moje szpilki. Zresztą uwielbiam z nią robić zakupy. Liczę się z jej opinią. Jedno zdanie „Mamo wyglądasz w tym staro” wystarczy, żebym czegoś nie kupiła. Doradzała mi, w której sukience mam iść na zdjęcia do kastingu. Usłyszałam - „Tylko czerwona!” Wybór okazał się szczęśliwy.

Jak określisz swój styl?

Zdecydowanie klasyczny. Sukienki są na pierwszym miejscu, a mała czarna to podstawa! Ale mam też długą czerwoną suknię i ostatnio brak okazji, żeby ją założyć… Lubię dobrze wyglądać tak w pracy, jak i na zakupach, czy spacerze.

Wasz dom pod lasem kipi życiem. Opowiedz nam proszę o swoich czworonożnych podopiecznych.


Młodsza Konstancja jest w wolontariacie i wspólnie pomagamy zwierzętom. Prowadzimy dom tymczasowy dla bezdomnych zwierząt. A że dziewczyny rozpaczały, jak miały je potem oddać, to zostały z nami 3 kocury. Straszne obżartusy. Szynek leży wciąż przy lodówce i czeka aż się otworzy… Jest koneserem szynki, podczas gdy Garfield lubuje się w kocich przysmakach i wyczekuje pod szafką z zapasem puszek. Są bardzo charakterne i nie akceptują psów. Dlatego kiedy ostatniej zimy ratowaliśmy Misia - psa sąsiada, którego zostawił samego na pewną śmierć na działce, koty nie pozwoliły go zatrzymać. Ale znaleźliśmy mu nowy domek.

Za co kochasz zwierzęta?

Niczego nie oczekują, są bezinteresowne i ufne. Zawsze okazują radość. Patrzą oczyma pełnymi miłości i kochają się przytulać. Są bardzo ważne w moim życiu, czasem nawet wzbudzają zazdrość moich córek.


piesek

Wszystkich zainteresowanych adopcją piesków wystepujących w sesji oraz innych podopiecznych schroniska
zachęcamy do kontaktu z
Fundacją Azylu pod Psim Aniołem w Warszawie, www.psianiol.org.pl

❤ Czworonogi czekają na Twoją pomoc!
Nr konta 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528



3.

One of Us Ewelina 1

EWELINA WOJTASIK

"Piękny świat Eweliny"

OD WIELU LAT PRACUJE W KORPORACJACH, DO TEGO STUDIUJE PSYCHOLOGIĘ NA UNIWERSYTECIE SWPS W WARSZAWIE. JEST ZAPRACOWANA I AMBITNA. DEKLARUJE, ŻE LUBI ZMIANY, A JEJ DUSZA JEST WYJĄTKOWO WRAŻLIWA NA PIĘKNO. ŻEBY URZĄDZIĆ SWOJE MIESZKANIE, UKOŃCZYŁA KURS ARCHITEKTURY WNĘTRZ.

My też uwielbiamy piękne przedmioty… Zabierz nas do swojego domu! Co w nim zobaczymy?

Moje mieszkanie jest przede wszystkim funkcjonalne i zgodne z moimi przyzwyczajeniami. Kiedy je kupiłam, zapragnęłam zaprojektować je sama i ukończyłam kurs architektury wnętrz. Urządziłam je w stylu eklektycznym, łącząc nowe i stare wzornictwo, ale przede wszystkim zadbałam o komfort i wygodę. Przewidziałam m.in. półkę na torebkę i klucze, kiedy wchodzę do domu lub miejsce na zakupy. W moim mieszkaniu można znaleźć biurko z maszyny do szycia Singer, a towarzyszy mu nowoczesna kanapa. Podłogi pokrywa parkiet z dębu bielonego. Wszystko zaprojektowałam w stonowanych barwach, jasnych beżach i szarościach - w ich otoczeniu wypoczywam.

A co stanowi serce domu?

Na pewno nie jest nim telewizor. Raczej go nie włączam. Po całym dniu w pracy najchętniej słucham muzyki, czytam książki lub przeglądam internet siedząc w skandynawskim fotelu, w którym gustują także moje dwa koty. Centrum spotkań jest wyspa kuchenna. Uwielbiam gotować dla przyjaciół.

Na punkcie jakich rzeczy masz bzika? Buty, sprzęt AGD, może kosmetyki?

Oczywiście mam bzika na punkcie butów! Mam ich mnóstwo! Kocham też serwisy do kawy i herbaty… Zresztą w salonie stoi kredens z pamiątkami rodzinnymi. Są w nim wyeksponowane porcelanowe filiżanki, które dostałam od
babć i kryształowe kieliszki od taty.

Pracujesz w międzynarodowej wywiadowni gospodarczej. Masz odpowiedzialne stanowisko, presję czasu i planów sprzedażowych do wykonania, jak to w korporacji. Co Ci pomaga przetrwać stres?

Nie jest to łatwe ale przy odpowiedniej dyscyplinie zawsze znajduję czas na relaks. Chodzę również na fitness i zdrowo się odżywiam. Jestem wegetarianką dodatkowo na diecie bezglutenowej. 2 lata temu włączyłam się do programu Fundacji Viva „Zastań wege na 30 dni” i tak już zostało. Dieta jest bardzo smaczna i wbrew powszechnym opiniom dość zróżnicowana. Dzięki temu jestem pełna energii i dobrego humoru. Za moją namową kilka osób przeszło na wegetarianizm lub rzadziej spożywa mięso - to mój mały sukces.

jak ubierają się teraz dziewczyny w korporacji?

Czasy się zmieniły. Biznesowy dress code nie musi być już tak konserwatywny jak kiedyś. Mamy więcej luzu. Teraz klasyka łączy się z odrobiną finezji. Mój firmowy look to na przykład szpilki, spódnica, kaszmirowy sweterek i perły w stylu Chanel. Czasem zakładam także jeansy lub dzianinową sukienkę. Fascynuje mnie psychologia wyglądu i to, jak poprzez odpowiedni ubiór możemy kreować własny wizerunek i wyrażać swoją osobowość.

Jesteś studentką psychologii. Zamierzasz otworzyć swój własny gabinet terapeutyczny?

To mój drugi fakultet, zawodowo pozostanę jednak przy pierwszym - ekonomii. Kolejne studia wynikają raczej z potrzeby rozwoju osobistego i chęci rozumienia innych. Być może wiedzę z psychologii klinicznej połączę z wolontariatem. Ta droga wciąż się klaruje.

Ludzie i zwierzęta są dla Ciebie bardzo ważni. To kto może być Twoim przyjacielem?

Osoba, która będzie ze mną w lepszych i gorszych chwilach, taka na którą mogę liczyć. W efekcie mam sprawdzone grono przyjaciół i znajomych. Ludzie odbierają mnie jako osobę pozytywną, wesołą i ciepłą. Szczerość i zaufanie to podstawa moich relacji, zarówno prywatnie, jak i zawodowo. A zwierzęta, tak jak moje koty, dają mi wiele radości i bezinteresowną przyjaźń.



4.

One of Us Marta 1

MARTA DROZDOWSKA
„Anielski głos Marty”

BIZNESWOMAN, KTÓRA MARZY O WOKALNYM DUECIE Z MICHAELEM BUBLÉ. DZIEŃ ZACZYNA OD GIMNASTYKI - TYBETAŃSKICH RYTUAŁÓW. A JEŚLI POTEM NIE ZACZYTA SIĘ W KOLEJNEJ CZĘŚCI MILLENIUM, ZROBI OBIAD.

Jesteś artystyczną duszą, która pracujew mało romantycznej branży IT.

To i tak nic. Miałam być księgową… Wspaniałą księgową! I nawet nią byłam, podczas studiów ekonomicznych. Szybko jednak okazało się, że to kompletnie nie dla mnie. Moja aktualna praca dla międzynarodowej firmy IT jest już czystą przyjemnością. Odpowiadam za sprzedaż i działania marketingowe, pracuję z fantastycznymi ludźmi, a rozumienie zagadnień technologicznych tylko mi pomaga. Ale to fakt - umysł mam ścisły.

I do tego bardzo kreatywny! Śpiewasz, bo masz talent?

Tyle stoję w korkach, że muszę coś robić, więc śpiewam :) Naładowuje mnie to bardzo pozytywną energią. Trudno mówić o talencie, ale śpiewać zawsze chciałam. I choć robię to od dziecka, dopiero od 2 lat szlifuję głos pod okiem eksperta. Auto i dystans 50km do biura są moim małym studiem, gdzie ćwiczę emisję i repertuar.

A gdybym była Twoim pasażerem…

Miałabym nadzieję, że się wzruszysz. Lubię wzbudzać emocje. Musi być prosto z serca. Śpiewam całą sobą. Z pasją.

Czyje piosenki są dla Ciebie wystarczająco emocjonalne?

Evy Cassidy i Adele. To moje idolki. Nie lubię typowo popowych numerów - sam rytm i nic poza tym. No i marzy mi się damsko-męski duet z Michaelem Bublé.

Czy tak optymistyczna i pełna energii kobieta ma jakieś obawy?

Mam fajne życie, więcej, ja kocham swoje życie! Ale pamiętam ile stresu i obaw towarzyszyło mi przed 30-tymi urodzinami. Zupełnie niepotrzebnie. Okazało się, że zaczynam dużo lepszy czas. W końcu mam odwagę być sobą i kierować swoim życiem. Wiem kim jestem. Żyję bardzo świadomie, pozbawiona kompleksów w swoim zaokrąglonym ciele. 40-tki już się tak nie boję. Wyciągam wnioski z popełnianych błędów i staję się coraz silniejsza.

Wierzę, że się uda! W czym wystąpisz?

Postawiłabym na wieczorową elegancję, zdecydowanie bardziej niż ekstrawagancję. Tymczasem mam w niedzielę koncert dla przyjaciół. Założę czarną cekinową sukienkę i wysokie szpilki. Mój znak rozpoznawczy to długie kolczyki, na pewno ich nie zabraknie, tak jak i czerwonych paznokci.

Opowiedz nam swój przeciętny dzień. Wstajesz i… ?

Ćwiczę. Zaczynam dzień bez pośpiechu - od 15-minutowej gimnastyki, tzw. rytuałów tybetańskich. 5 prostych ćwiczeń, które ładują mnie pozytywną energią. Potem pędzę do pracy, jestem w nią bardzo zaangażowana. Na koniec dnia idę na siłownię spalić stres. Ale weekend to już zupełnie inna bajka. W weekendy czytam i maluję. Nad książką potrafię spędzić kilkanaście godzin bez odrywania się. Mój mąż wie co to oznacza, obiad będzie na kolację. Aktualnie czytam fantastyczną powieść kryminalną „Millenium”, piątą część. A kiedy odkładam książkę, wtedy maluję. Maluję emocje. Używam intensywnych kolorów: czerwonego i pomarańczowego. W domu wisi mnóstwo moich obrazów, w tym najnowszy - symboliczny obraz dmuchawców w środku ogromnego serca.



5.

One of Us Scarlett 1

SCARLETT THOMPSON
„Pejzaże Scarlett”


IMIĘ DOSTAŁA NA CZEŚĆ GŁÓWNEJ BOHATERKI „PRZEMINĘŁO Z WIATREM” - SCARLETT O’HARY, TAK WYBRAŁ JEJ TATA. URODĘ ODZIEDZICZYŁA PO MAMIE, KTÓREJ PRZODKOWIE MIESZKAJĄ W NIGERII. TALENT MALARSKI NALEŻY WYŁĄCZNIE DO NIEJ.

Jesteś przepiękną kobietą o egzotycznej urodzie. Urodziłaś się w Polsce?

Na Śląsku, a dokładnie w Gliwicach. Ale moja mama jest w połowie Polką, a w połowie Nigeryjką. Tata natomiast pochodzi z USA, stąd moje nazwisko. Aktualnie mieszkam i studiuję historię sztuki w Katowicach.

Jesteś także malarką. Czym się inspirujesz?

Pochłania mnie malarstwo XVIII i XIX wieku. Inspiruje się Wiliamem Turnerem i Johnem Constable. Obaj słyną z malarstwa pejzażowego - uwieczniali naturę angielskiej wsi. Sama maluję farbami olejnymi, głównie ze zdjęć, także tych z wakacji. Na moich obrazach zobaczycie nadmorskie krajobrazy, np. z greckiej wyspy Kos. Wszystko przedstawiam w bardzo realistycznych barwach.

Pędzel nie służy Ci do portretowania ludzi, ale aparat fotograficzny przynosi już bardzo osobiste zdjęcia.

Fotografuję wyłącznie bliskie mi osoby. Robię tzw. portrety psychologiczne. Zdjęcia powstają spontanicznie. W kadrach zamykam chwile, gdy moi przyjaciele pracują lub wypoczywają. Zawsze jest to fotografia czarno-biała, za kolor odpowiadają emocje.

Gdyby Cię miała ponieść fantazja, także ta finansowa, które dzieło chciałabyś posiadać?

Kupiłabym obraz „Lawendowa mgła” Jacksona Pollocka. Poza tym ja naprawdę widzę się w roli sprzedawcy dzieł sztuki lub pracownika muzeum, więc może się kiedyś z Pollockiem „spotkamy”.

Na pewno wzbudzasz zainteresowanie wielu mężczyzn. Co myślisz o polskich chłopakach?

Po pierwsze mam narzeczonego :) Poznaliśmy się na basenie w Gliwicach. Ja bardzo słabo pływam, dosłownie uczyłam się nie utonąć, a on dawał mi wskazówki. Tak minęły już 4 lata. Uwielbiam w nim jego spontaniczność, otwartość i poczucie humoru. Poza tym jest bardzo atrakcyjnym mężczyzną. Wysoki, niebieskie oczy… Natomiast mogę powiedzieć czego w Polakach nie toleruję - rasistowskich żartów.

Czy Twoja wrażliwość na sztukę, przekłada się na świat mody?

Uwielbiam zakupy i stale przeglądam „Vogue” w poszukiwaniu inspiracji. Śledzę też znane blogerki na Instagramie. Mój styl określiłabym jako elegancko-sportowy. Ubieram się na czarno z jednym akcentem kolorystycznym, najchętniej żółtym. Marynarka, jeansowe rurki i botki 8 cm - oto mój modowy, codzienny niezbędnik.



all girls